Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Bolesławcu

Dzisiaj jest niedziela, 17 listopada 2019 roku

Biuletyn Informacji Publicznej

Biuletyn Informacji Publicznej

Kontakt

Gminny Ośrodek Kultury i Sportu

Kruszyn, ul. Kasztanowa 1B
59-700 Bolesławiec

tel. 75 732 14 77

Polecamy

KOLONIA LETNIA - I TURNUS

22 lipca 2010

5 lipca 2010 roku słońce wstało bardzo wcześnie. 93 dzieci i młodzieży z Gminy Bolesławiec przybyło punktualnie o 8.00 na dworzec PKS w Bolesławcu. Żegnani ciepło przez rodziny, już pod opieką kadry, odjechaliśmy w poszukiwaniu przygody. W Dziwnówku koloniści zostali podzieleni na grupy. Pieczę nad grupą I „Tiptonki” przejęła Monika Adamowicz. Grupą II „Bezimienne” zajęła się Agnieszka Baszczyj. Wychowawczynią grupy III„Debeściary” została Małgorzata Stachowiak. Nad grupą IV „Czerwone Diabełki” opiekę sprawowała Monika Łyczek. Wychowawczynią grupy V została Joanna Członka zaś grupy VI „Teletubisiów” – Katarzyna Kędzierska. Po podziale na grupy przydzielono nam pokoje i już można było się rozpakować, a potem zawierać znajomości. Przywitaliśmy się jeszcze z morzem i mogliśmy już powitać pierwszą noc na kolonii. Następnego dnia mieliśmy okazję zapoznać się z wioską Dziwnówek. Dzieci interesowały przede wszystkim liczne sklepy i kramiki nadmorskie. Po południu odbył się pierwszy kolonijny „Mam talent”, gdzie palmę pierwszeństwa dzierżyła mieszana grupa, która przedstawiła skecz Pt. „Aniołki i diabełki”. Na wyróżnienie zasłużył też Tomek Marchel wykonując beat box oraz Nina Wąsik za brawurowe wykonanie piosenki „Babę zesłał Bóg”. Wieczorem bawiliśmy się na dyskotece, wprawdzie nieco krótkiej, ale ciekawej. W środę po śniadaniu odwiedził nas magik, który zachwycił kolonistów swoim pokazem umiejętności iluzjonistycznych. Nauczył też dzieci kilku prostych sztuczek. Po ciszy poobiedniej rozegrał się szalony „Świrobieg”. Koloniści mieli za zadanie odszukać schowanych na terenie kolonii wychowawców oraz odpowiedzieć na zadane przez nich pytania. Wieczorem uczyliśmy się „Tańca Belgijskiego”, który potem bardzo chętnie prezentowaliśmy na placu przed budynkiem każdego dnia kolonii. Kolejny dzień zaczęliśmy od plażowania i kąpieli morskich, zaś po południu odbył się niezwykle pomysłowy „Pokaz mody kolonijnej”. Poszczególne grupy prezentowały modę w różnych kategoriach: kosmicznej, spożywczej, militarnej, sportowej, zawodowej i zoologicznej. Dzień pożegnaliśmy dyskoteką. W piątek udaliśmy się spacerkiem do pobliskiego Dziwnowa, skąd popłynęliśmy w rejs statkiem „Korsarz”. Po południu korzystaliśmy z uroków słonecznej i piaszczystej plaży,  a po kolonii Ci którzy przyjechali po raz pierwszy, brali udział w „Chrzcie kolonijnym”. Było wesoło i wcale nie strasznie. Na szczęście Neptun wszystkich chętnie przyjął do grona „wilków morskich”.  Następnego dnia do południa odbyła się bardzo śmieszna „Randka w ciemno”, później wskoczyliśmy w orzeźwiające fale Bałtyku, a wieczorem odbyła się kolacja grillowi wspólnie z sąsiadującą z nami kolonią z Trzebnicy. W niedzielę odbył się „Zwiad kolonijny”. Koloniści musieli wykazać się wiedzą o ośrodku i nie tylko. Po południu oczywiście plażowaliśmy, śpiewaliśmy piosenki karaoke, a po codziennym tańcu belgijskim poszliśmy spać. Kolejnego dnia bowiem czekała nas wycieczka do Kołobrzegu. Zwiedzaliśmy tam Muzeum Oręża Polskiego, Katedrę oraz Bastion. W Bastionie – czwartym największym centrum militarystyki w Polsce dzieci miały okazję postrzelać do tarczy oraz przejechać się pancernym wozem „Skot”. Zrobiliśmy sobie również zdjęcia pod Pomnikiem Zaślubin z Morzem. We wtorek od samego rana koloniści przygotowywali się do „Wyborów Miss i Mistera” kolonii. Po długich obradach, mając przede wszystkim na uwadze zachowanie w określonych sytuacjach jury podjęło decyzję. Tytuł Miss otrzymała Anita Lisak, zaś Misterem został Łukasz Kwaśniak. Po obiedzie odbył się „Konkurs piaskowych rzeźb”, które okazały się wyjątkowo ciekawe. Kolejny dzień ( to już środa) zaczął się od rozgrywek piłkę plażową. Nasi koloniści mieli także okazję bawić się na konkursie „Bruneci kontra Blondyni”. Bezapelacyjne zwycięstwo odnieśli bruneci (5:2). Wieczorem odbył się kolejny grill połączony z dyskoteką. Przed snem zdążyliśmy jeszcze pośpiewać ulubione piosenki. Czwartek można spokojnie nazwać dniem biznesowym, bo wszystko kręciło się wokół „Jarmarku Cudów”. Koloniści zarabiali tzw. „koloniusy”, działając w przeróżnych firmach. Zwycięstwo odnieśli chłopcy, których woreczki z wodą farbowaną bibułą cieszyły się największym powodzeniem. Tego samego dnia jeszcze plażowaliśmy i kupowaliśmy pamiątki. W piątek rano zagraliśmy w „Kalambury”. Zabawa polegała na rysowaniu, pokazywaniu gestami bajek, śpiewaniu itp. Bezkonkurencyjne okazały się dziewczynki z gr.II. Po kolacji rozegraliśmy kilka emocjonujących meczy w „dwa ognie” oraz siatkówkę z kolonistami z Ozorkowa i Zielonej Góry. Wszystkie mecze wygraliśmy. W sobotę odbył się pokaz aktorski kolonistów, w których wykonaniu zobaczyliśmy „Sąd Kolonijny”. Śmiechu było co niemiara, a mali aktorzy otrzymali zasłużone brawa. Wieczorem po raz ostatni bawiliśmy się na pożegnalnej dyskotece. Niedziela (ostatni dzień kolonii) upłynął nam na pakowaniu bagaży i grze w piłkę. Zasmuceni wsiadaliśmy do autobusów i żegnaliśmy się z ośrodkiem „Porta Mare”w Dziwnówku, żegnaliśmy przemiłą panią Krysię (kierownika ośrodka) , pyszne jedzenie i rodzinną atmosferę.

[ wróć ]