Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Bolesławcu

Dzisiaj jest piątek, 15 listopada 2019 roku

Biuletyn Informacji Publicznej

Biuletyn Informacji Publicznej

Kontakt

Gminny Ośrodek Kultury i Sportu

Kruszyn, ul. Kasztanowa 1B
59-700 Bolesławiec

tel. 75 732 14 77

Polecamy

SPOTKANIA AUTORSKIE Z RYSZARDEM ADAMEM GRUCHAWKĄ

27 października 2010

Poniżej prezentujemy wrażenia samego autora ze spotkań autorskich w gminie Bolesławiec.

 

Pogoda w kratkę, dyć to październik, za to frekwencja ,której by szczerze pozazdrościł niejeden bajkopisarz i to skupienie na twarzach dzieci od szkoły podstawowej z pierwszym nauczaniem w Trzebieniu, po Żeliszów, przez krętą asfaltową drogę również do Dąbrowy bolesławieckiej, Brzeźnika, Kraśnika Dolnego i Ocic, Bożejowic i Kruszyna. Nie ukrywam, że są to niezwykłe konfrontacje autora z młodymi ludźmi, bo obydwie strony mają tą sposobność przeżyć niepowtarzalne doświadczenie nie tylko emocjonalne, ale też estetyczno-duchowe na niwie czysto literackiej.  Nie da się też zataić, że jest to podróż językowa przez wertepy jakże odmiennej generacji, bo w epoce skomputeryzowanej cywilizacji, od tamtej gdzie podstawą zdrowego funkcjonowania ucznia nie był laptop, a najzwyklejsze w świecie pióro i kałamarz z atramentem. Być może jestem  reliktem, ja przybliżający ginący świat z mrówką muszkieterką, albo innym razem moralitet z bałwanem i z prezydentem, i ten szczery śmiech dzieci po refleksje na twarzach nauczycieli. Czy może być dla autora bajek coś piękniejszego od spontanicznej radości dzieci, chyba nie. Z całą pewnością nie, i to jest ta największa nagroda za te wiele godzin spędzanych nad kolejną pisaną bajką o panu wiewiórku. Może nie jest aż tak źle z nowym pokoleniem  idącym  na spotkanie z życiem nierzadko w towarzystwie cyfrowej telewizji zarażonej wirusem amerykańskich gniotów, skoro potrafią jeszcze nasze pociechy zobaczyć ten świat zupełnie baśniowy, daleki od materializmu  i przemocy.

   Kolorowe obrazki opisane czystą, polską mową. Językiem czytelnymi jak najbardziej zrozumiałym bez względu na przedział wiekowy. Jednak osobiście uważam, że za wiele jest w tych spotkaniach przypadkowości, biorąc pod szczere wynurzenia myśl ową że dzieci łakną spotkań które coś wnoszą w ich codzienność. To coś to kształtowanie w młodym człowieku osobowości i określanie właściwego autorytetu. Więc dlaczego tak trudno jest nam dorosłym przyznać się do bycia dzieckiem ?

               

                                                    Z serdecznym pozdrowieniem

 

                                                 Ryszard Adam Gruchawka.

 

 

[ wróć ]